Bez komży

KnC 12/2020

Nasza rozmowa

Nasza rozmowa

Niech całe życie będzie dla nas Adwentem

Autor: Michał Bondyra
Z Jackiem „Heresem” Zajkowskim udało nam się spotkać późnym wieczorem, gdy w białostockiej noclegowni dla bezdomnych kończył właśnie swój dyżur. Ze znanym raperem pro-life pogadaliśmy o Bożym Narodzeniu, o oczekiwaniu na nie, o rodzinie, o wartości, jaką jest życie. Jak się okazuje, te tematy w obliczu pandemii i głośnych proaborcyjnych protestów, można odczytywać zupełnie inaczej niż niejednemu z nas by się zdawało.
Rozmawia: Michał Bondyra

(...) A jak przygotowujesz się do tego przyjścia Jezusa na świat, do tego Bożego Narodzenia?
– Nie traktuję Adwentu jako specjalnego czasu, kiedy robisz gruntowne porządki w duszy. Bo w moim życiu to oczekiwanie na przyjście Jezusa jest ciągłe. Adwenty przeżywam w ciągu roku stale. Staram się odczytywać znaki czasu, tego, co dzieje się wokół mnie, i konfrontować to z tym, co jest napisane w Biblii. A skoro tak, to trzymam rękę na pulsie mojego duchowego życia poprzez korzystanie z sakramentów, które daje nam Kościół. A poza tym? Ostatnio, gdy idę spać, staram się odkładać smartfona poza sypialnią. Po to, żeby przed snem nie siedzieć w komórce, a nad Biblią, gdzie mam pozaznaczane różne jej strony modlitwami do Aniołów, do świętego Patryka czy innych świętych. A jak się budzę rano, to też zaczynam od Biblii, a nie od smartfona. Chcę, żeby pierwsze, co zrobi moja ręka po przebudzeniu, to był znak krzyża.
 
Wciąż mówimy o narodzinach Jezusa, o Jego powtórnym przyjściu na świat. A ty przeżyłeś nie tak dawno przyjście na świat innego cudownego dziecka – córki Hiacynty. Świetnie zresztą opowiedziałeś o niej w kawałku Kangur. O waszą córeczkę musieliście jednak mocno walczyć…
– To prawda. To była ciąża zagrożona i mieliśmy z Marlenką sporo obaw o to, czy w ogóle się urodzi, czy będzie zdrowa. Tym bardziej że wcześniej w brzuchu mojej żony zmarła nasza pierwsza córka. To był dla nas bardzo trudny czas, ale oddaliśmy te sprawy Bogu i przez to wszystko szczęśliwie przebrnęliśmy, a Hiacynta ma dziś rok i osiem miesięcy. Jej narodziny odczytujemy jako błogosławieństwo. Jest dopełnieniem naszej rodziny, małżeństwa. Światełkiem, które oświetla nasz dom. Świętością w czystej postaci. Patrząc na nią, uczę się stawać jak dziecko przed Bogiem. Zanosić Mu wszystko w prosty, ufny sposób. Zrobiłem tak dziś w samochodzie, prosząc Go o to, żeby posłał swoich aniołów, aby strzegli naszej rodziny.
 
Rozmawiając o dzieciach, narodzinach nie sposób uciec od tematu Strajku Kobiet i wykrzykiwanych podczas niego w wulgarny sposób żądań o prawo do wyboru: urodzenia lub usunięcia dziecka z brzucha mamy, gdy ma ono poważne wady rozwojowe.
– Wybrać możemy smak lodów, ale nie to, czy urodzić, czy zabić dziecko! Zabijanie chorych, słabszych to selekcja, którą stosowali naziści. Oni słabych ludzi traktowali jak odrzut do utylizacji. Zresztą odsyłam do dokumentu Eugenika pana Grzegorza Brauna, gdzie ten proces selekcji został doskonale opisany. A postulaty Strajku Kobiet nie są niczym innym, jak nawoływaniem do eugeniki. I już tu powinna zapalić się nam czerwona lampka. Że to dziecko w łonie mamy nie ma wyboru, żeby zawalczyć o swoje życie, żeby mogło powiedzieć: „Hej, nie mam rączki albo nóżki, ale chcę się urodzić, chcę żyć! Chcę spróbować być na tym świecie choć kilka minut. Żeby przez ten czas poczuć, że ktoś mnie kocha, że ktoś mnie przytuli, albo żeby usłyszeć głos mamy czy taty. Chcę godnie odejść, a nie być rozczłonkowany przez maszynę w łonie mamy”.
Te dzieci nie mają głosu, żeby się bronić. Nakręcony przez przemysł proaborcyjny mechanizm nie daje im szansy, by żyć. Kliniki aborcyjne, które reklamują się jako te, które pomagają planować rodzinę, zafałszowują obraz aborcji, która jest niczym innym jak zabiciem człowieka. Część protestujących nie jest tego świadomych, ale niestety bardzo wielu wie, że aborcja to morderstwo, ale przez to, że są wyprani z wrażliwości, moralności, nie robi już to na nich większego wrażenia.

więcej w numerze grudniowym "KnC - Króluj nam Chryste" w rozmowie Heresa z Michałem Bondyrą

fot. arch. prywatne J. Heresa Zajkowskiego

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne bez komży

KnC 1/2021, Michał Bondyra
KnC 1/2021, ks. Jacek Zjawin
KnC 1/2021, Michał Bondyra
KnC 12/2020, Michał Bondyra

Z komżą

KnC 1/2021, ks. Kamil Falkowski
KnC 1/2021, ks. Jakub Dębiec
KnC 1/2021, ks. Paweł Podeszwa
Zajrzyj do księgarni
Modlitewnik na trudne chwile
wybór i oprac. Magdalena Marciniak
KSIĄŻKA
12,00 zł 9,90 zł
Szymon Piotr. Uczeń-misjonarz
Jose H. Prado Flores
KSIĄŻKA
20,00 zł 17,00 zł
Zanim jej powiesz tak
Anthony Garascia
KSIĄŻKA
10,00 zł 5,00 zł

Ciekawe wydarzenia