Bez komży

KnC 11/2020

Nasza rozmowa

Nasza rozmowa

Z młodymi trzeba pogadać 5 minut o Bedoesie, żeby potem posłuchali 3 minuty o Jezusie

Autor: Michał Bondyra
RapBrothers to hiphopowy duet, który tworzą dwaj księża diecezji płockiej: Tomek Gerek i Krzysiek Węglicki. Ksiądz Tomek dał się poznać z brawurowego Hot16Chalange, ksiądz Krzysiek mówi, że jest w cieniu kapłańskiego brata. Otóż, nie – chciałoby się powiedzieć po tej rozmowie. Poznajcie ich, bo naprawdę warto!
Rozmawia: Michał Bondyra
 
Nazwa RapBrothers podobno powstała w płockim seminarium i to nie Wy jesteście jej autorami. Komu więc w razie „w” trzeba będzie trzeba płacić tantiemy za pomysł?
Ks. Tomasz: Nie no słuchaj... To dość długa historia.
Ks. Krzysztof: Chciałem nazwać nas „Kleryków dwóch”.
Ks. Tomasz: Niestety nazwa „Żuczki” też nie przeszła.
Ks. Krzysztof: W seminarium od lat istnieje zespół muzyczny Fratres (z łacińskiego: bracia). Kiedyś profesor z teologii dogmatycznej zaczął się śmiać, że nasz skład musimy nazwać po angielsku „Brothers”, bo rap jest z Ameryki... A najlepiej „RapBrothers”. Wszyscy się pośmiali, a nazwa została. A płacić nie musimy, bo dostałem prawa autorskie do nazwy w obecności innych kleryków (śmiech).
 
Poznaliście się podobno w płockim seminarium. Jak to się stało, że się tam w ogóle znaleźliście?
Ks. Krzysztof: Jak byłem mały, chciałem zostać Batmanem. Moja siostra się śmiała, że tak mi zostało... Ale serio. Długo o tym myślałem. Jak się posłucha moje „T.M.B.J.”, to łatwo zauważyć, że wizja kapłaństwa mi nie pasowała. W końcu, trzy lata po maturze stwierdziłem, że może jednak spróbuję. Bo coś mnie męczyło... Taki wewnętrzny głos. Po czasie pojechałem do Częstochowy pomodlić się o rozeznanie powołania i... mówię Bogu, że wolałbym mieć rodzinę, ale jak On chce, niech da znak. Dał. Trzy dni później spotkałem s. Irenę, z dalszej rodziny. Nie widzi mnie pięć lat i na powitanie woła: „Krzysiu, gdzie Twoja sutanna?”. Uznałem to za odpowiedź i poszedłem do seminarium. To tak było w dużym skrócie (śmiech).
Ks. Tomasz: A ja, jak byłem mały, to chciałem zostać astronautą. Od zawsze interesowało mnie niebo. W pewnym momencie swojego życia uświadomiłem sobie, że nie chodzi o te astronomiczne, ale o niebo, w którym jest mój ukochany Tatuś – Bóg. Seminarium to tylko konsekwencja moich przemyśleń.
 
Któryś z Was był ministrantem?
Ks. Tomasz: Jestem ministrantem od 2001 roku, czyli już 19 lat. Nadal się nim czuję, bo kiedy przyszłoby mi teraz służyć do Mszy, a nie ją odprawiać, chętnie bym to zrobił. W naszym prezbiterium jest bardzo mało przestrzeni i dzwonki są przy miejscu przewodniczenia. Gdy ministrant nie zdążył zadzwonić, robię to za niego (śmiech).
Ks. Krzysztof: Trochę głupio się przyznać, ale choć chciałem nim być, to mama mi nie kazała. Mówiła, że do kościoła są cztery kilometry, a ja jestem jeszcze mały. Więc jak będziesz jeździł na zbiórki? – pytała. Ministrantem zostałem pół roku przed seminarium. Stwierdziłem, że trzeba się nauczyć, o co chodzi z tą dużą książką, kielichem i dzwonkami.

dużo więcej w listopdowym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"
 w rozmowie z Michałem Bondyrą

fot. YouTube/RapBrothers
 

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne bez komży

KnC 12/2021, Michał Bondyra
KnC 12/2021, Michał Bondyra
KnC 12/2021, Michał Bondyra
KnC 11/2021, Michał Bondyra

Z komżą

KnC 12/2021, ks. Jakub Dębiec
KnC 12/2021, Jędrzej Józefowicz
KnC 12/2021, ks. Krzysztof Stawicki
Zajrzyj do księgarni
Znaki życia. 40 zwyczajów katolickich i ich korzenie biblijne
Scott Hahn
KSIĄŻKA
35,00 zł 29,90 zł
Katolicy powróćcie do domu. Niezwykły Boży plan na twoje życie Best
seller
Tom Peterson
KSIĄŻKA
20,00 zł 9,00 zł
Franciszek dla mężczyzn
Markus Hofer
KSIĄŻKA
24,00 zł 20,40 zł

Ciekawe wydarzenia

 
Newsletter
Zapisz się i otrzymuj zawsze bieżące informacje.
Social media