Bez komży

KnC 7/8/20018

Nasza rozmowa

Nasza rozmowa

Jezus mówił tweetami

Autor: Michał Bondyra
Twittera zaczął używać przez… Benedykta XVI. Choć lubi krótkie formy przekazu, to mnie udało się z nim przegadać blisko półtorej godziny. Mówią o nim proboszcz Twittera. Niezwykle otwarty na drugiego człowieka, ale zasadniczy, gdy chodzi o kwestie wiary. Jego wirtualna parafia liczy już ponad 18 tys. wiernych, o sześć tysięcy więcej niż ta rzeczywista w Chojnicach. O świecie wirtualnym, o obecności w nim księży i ministrantów mówi ksiądz Janusz Chyła.
Rozmawia: Michał Bondyra

Ile czasu spędza Ksiądz na Twitterze?

– Zdecydowanie za wiele. Na szczęście nie koliduje to z moimi obowiązkami proboszcza w realnej parafii.
 
Został Ksiądz „ochrzczony” proboszczem Twittera.
– Wypowiadali się nawet o tym kanoniści, że to stwierdzenie jest nieprecyzyjne. Podchodzę do niego z dystansem, żartobliwie.
 
Ma Ksiądz podwójnych parafian – tych w parafii w Chojnicach i tych w wirtualnym świecie?
– Jest ich ze 20–30 osób. Jedna z nich, pani Jadwiga Zagozda, była dość znana na Twitterze, zanim została moją parafianką. Najpierw mnie hejtowała. Gdy zostałem proboszczem w Chojnicach, przyszła do mnie z gratulacjami. Wypiliśmy na plebanii kawę, pogadaliśmy, zrobiliśmy wspólne zdjęcie, które podpisałem: „Góra z górą się nie zejdzie, a twitterowicz z twitterowiczem tak”. Pani Jadwiga była z nami na pielgrzymce w Fatimie…
 
Czy Twitter to w ogóle miejsce dla księży?
– Obecność księdza na Twitterze, podobnie jak Facebooku, to dziś konieczność. Ale nie każdego. Są tacy, którzy sprawdzają się w duszpasterstwie dzieci, dorosłych, chorych, więźniów, narkomanów, a są i tacy, którzy potrafią się sprawnie poruszać w świecie wirtualnym. Generalnie Kościół, jak zresztą nauczał Benedykt XVI, ma obowiązek aktywności w internecie. Papież Benedykt w adhortacji Verbum Domini pisał, że miejsce, gdzie nie widać Chrystusa, jest miejscem niegodnym samego człowieka.

Polecałby Ksiądz założenia konta na Twitterze ministrantom?
– Tak, jeżeli nie przeszkadzałoby im to w relacjach rodzinnych czy rówieśniczych. Ważna jest tu świadomość, by mądrze z tego świata wirtualnego korzystać, by bycie w nim nie odbywało się kosztem świata realnego. Dlatego istotna jest granica wieku. Twitter nie jest dla 10–12-latków. Można pomyśleć o założeniu konta w wieku 16–17 lat z założeniem limitów korzystania z obecności w sieci.
 
Skoro o koncie na Twitterze. Jezus by je dziś miał?
– Jezus nauczał na górze, wykorzystując naturalne ukształtowanie terenu, albo z łódki na wodzie, gdzie jego głos też dobrze się rozchodził. Potrafił zatem wykorzystać to, co daje nam świat, by głosić Ewangelię. Dlatego z pewnością wykorzystałby też Twittera. Wystarczyłoby mu 12 followersów. Zresztą dwa tysiące lat temu Jezus mówił w formie tweetów. „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” nie ma przecież nawet 140 znaków.

wiecej w wakacyjnym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"
Michał Bondyra

fot. R.Woźniak/KnC

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne bez komży

KnC 7/8/20018, ks. Michał Tomiak
KnC 7/8/20018, Michał Bondyra
KnC 7/8/20018, Michał Bondyra
KnC 7/8/20018, Michał Bondyra

Z komżą

KnC 7/8/20018, ks. Jacek Zjawin
KnC 7/8/20018, ks. Jacek Zjawin
KnC 7/8/20018, o. Piotr Recki SChP
KnC 7/8/20018, ks. Jakub Dębiec
Zajrzyj do księgarni
Kim jestem? Pytania w drodze
ks. Jan Twardowski
KSIĄŻKA
29,90 zł 25,50 zł
Podręczna apteczka duchowa na każdy przypadek
o. Anselm Grün OSB
KSIĄŻKA
20,00 zł 16,90 zł
Palące pytania na temat Boga
Emanuelle Pastore
KSIĄŻKA
25,00 zł 18,75 zł

Ciekawe wydarzenia