Bez komży

KnC 5/2018

Nasza rozmowa

Nasza rozmowa

Jest po prostu Mamusią

Autor: Michał Bondyra
Z Jackiem „Heresem” Zajkowskim, jednym z dwóch ewangelizatorów grupy Wyrwani z Niewoli, raperem chrześcijańskim, o tym, jaką rolę odegrała i kim jest dla niego Maryja.
Rozmawia Michał Bondyra

Po co z metrową, gipsową figurą Matki Bożej przez lata jeździliście po całej Polsce?
– Robiliśmy to wtedy, gdy po Polsce podróżowaliśmy pociągami i autobusami. Do dźwigania figury Matki Bożej zainspirowali nas brazylijscy misjonarze ze wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, z którą współpracowaliśmy w Polsce. Ci południowoamerykańscy misjonarze z podobną figurą Matki Bożej docierali w najmroczniejsze zakątki, miejsca przesiąknięte rozpustą. Tam działy się niesamowite rzeczy, rozmowy, modlitwy, ewangelizacja wśród osób, które sięgnęły dna. Chcieliśmy robić to samo. Odkryliśmy, że obecność figury niczego nie narzuca, ale prowokuje do pytań. Dzięki tej poświęconej figurze, która była z nami w pociągu, autobusie, na ulicy, zaczęliśmy zdobywać przestrzeń duchową dla Jezusa.
 
A jakie były reakcje ludzi na dwóch łysoli z gipsową figurą?
– Ponieważ ta przygoda trwała ponad dwa lata, było ich naprawdę bardzo wiele. Pamiętam, jak idąc z figurą Matki Bożej po Żoliborzu w towarzystwie księdza, zatrzymała nas policja, pytając z którego kościoła ją ukradliśmy. Ksiądz potwierdzał, że z żadnego. Oni nie dawali wiary, podważając, że jest prawdziwym księdzem, bo przecież „sutannę można kupić na allegro” (śmiech). Reakcją większości ludzi było zdziwienie, za którym pojawiały się pytania. To był moment, w którym mogliśmy dać świadectwo. Potem były rozmowy, modlitwy. Figura Matki Bożej spełniała więc rolę magnesu, który przyciągał ludzi do Jezusa.
 
Jakiś czas temu nagrałeś hip-hopowe wariacje na bazie modlitwy Pod Twoją obronę. Potrzeba serca, ewangelizacja czy coś jeszcze?
– Wszystko razem. Nigdy nie napisałem niczego dla Matki Bożej, tak osobiście. Postanowiłem więc, że połączę dwie najbliższe mi modlitwy, a więc Witaj Królowo i Pod Twoją obronę w jeden utwór. To była moja modlitwa, która potem, gdy wrzuciłem kawałek do internetu, stała się też modlitwą wielu ludzi. Spotkała nas fala hejtu, bo z jednej strony protestanci zaczęli nas wyzywać od bałwochwalców, a z drugiej niektórzy katolicy, którzy nie potrafili przyswoić formy nagrania, mówili, że dopuściłem się profanacji. Było jednak bardzo wiele głosów pozytywnych, ludzi mówiących o tym, że ten kawałek pomógł im się modlić. Tak było z dziewczyną, która w trakcie egzorcyzmów nie była w stanie modlić się żadną modlitwą. Przez długi czas modliła się tylko tym utworem.

więcej w majowym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"
Michał Bondyra


fot. arch. WZN

 

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne bez komży

KnC 7/8/20018, ks. Michał Tomiak
KnC 7/8/20018, Michał Bondyra
KnC 7/8/20018, Michał Bondyra
KnC 7/8/20018, Michał Bondyra

Z komżą

KnC 7/8/20018, ks. Jacek Zjawin
KnC 7/8/20018, ks. Jacek Zjawin
KnC 7/8/20018, o. Piotr Recki SChP
KnC 7/8/20018, ks. Jakub Dębiec
Zajrzyj do księgarni
Brudny Bóg
Johnnie Moore
KSIĄŻKA
25,00 zł 5,00 zł
Jezus Best
seller
James Martin
KSIĄŻKA
39,90 zł 33,00 zł

Ciekawe wydarzenia