Bez komży

KnC 12/2017

Nasza rozmowa

Nasza rozmowa

Kuję ogniem Bożej Miłości

Autor: Michał Bondyra
Kiedy Adwent ma sens i co ma wspólnego ze śmiercią? Czym różni się spowiedź od prysznica? Wreszcie co tak naprawdę „Koval” kuje w kuźni? Ojciec Marcin „Koval” Kowalewski CMF, założyciel, lider, wokalista, gitarzysta rockowego zespołu ewangelizacyjnego „Fragua” dał radę nie tylko z tymi pytaniami.
Rozmawia Michał Bondyra
 
Fragua to po hiszpańsku kuźnia. Co więc „Koval” kuje w kuźni?
– Mam nadzieję, że swój charakter, swoją pobożność. W kuźni rozgrzewa się twardy, zimny metal po to, by zmiękł, a potem umiejętnym uderzeniem młotów kształtuje się go tak, by nabrał pięknego wyglądu. Trzeba przy tym uważać, by go nie porysować, nie złamać. Nasz założyciel Antoni Maria Klaret porównał życie duchowe do kuźni, gdzie metal mojego serca, rozgrzewa się ogniem Bożej Miłości, i młoty cierpienia go nie niszczą, a pięknie kształtują. Nasz zespół powstał po to, by umożliwić ludziom spotkanie zimnego metalu serca z tym ogniem. Ma być piecem, który ten Boży Ogień w ludzkich sercach rozpala. Do jednych Chrystus dociera w ciszy i spokoju, inni odkrywają Go w rockowych brzmieniach.
 
Rock to muzyka buntu. Przeciw czemu się buntujesz?
– Mam naturę buntownika, przez którą oczywiście miałem problemy w czasie zakonnej formacji. Dziś buntuję się przeciw temu, że wielu młodych ludzi niszczy sobie życie. Dają się manipulować i infekować przez zło. Wielu z nich ma dobre chęci, chce znaleźć szczęście i miłość, ale wybiera złe drogi. Daje się podejść tym, którzy ich wykorzystują, a potem niszczą.
 
Jak?
– Wielu młodych ludzi dzisiaj szuka miłości tam, gdzie jej nie ma. Zamiast dbać o swoje wnętrze, zwracają uwagę przede wszystkim na ciało. To rodzi kompleksy, porównywanie się do innych. Czasem nawet nienawiść do siebie. Dziewczyny szukając akceptacji chłopaków, ubierają się wyzywająco, zgadzają się na przekraczanie wielu granic. Chłopacy szukając relacji, myślą, że trzeba ją zaczynać od pożądania, brną w pornografię, seks. Żyją tak, bo taki styl lansuje świat, media. A oni tylko szukają potwierdzenia swojej wartości, chcą być akceptowani. Nie stawiając na Boga, gubią się, załamują, że znów coś nie wyszło i brną w substytuty, które nie dają szczęścia. Do tego na pierwszym miejscu, przed rodziną i innymi ważnymi sprawami, stawia się dzisiaj pieniądze. Świat mówi: „Będziesz szczęśliwy, jak będziesz bogaty”. To kłamstwo. My staramy się z tymi kłamstwami walczyć i pokazywać, gdzie jest prawdziwe szczęście.
 
Mówisz o szczęściu, radości. Taki czas przeżywamy właśnie w Kościele. Nazywa się Adwent.
– No tak, radosne oczekiwanie. By to zrozumieć wystarczy poobserwować małżeństwo, które czeka na dziecko. Mimo pytań, niepewności są pełni radości. A tu rodzi się Bóg. Zatrzymać się jednak na tym Adwencie, który jest co roku, nie ma sensu.
 
?
– Wtedy łatwo dać się storpedować: „Na co ty czekasz? Przecież On już się urodził! Żyje i możesz go przyjmować w każdej Eucharystii!”. Ten Adwent jest po to, by uświadomić nam, że nasze całe życie jest Adwentem. Jak małżeństwo z radością czeka na narodziny dziecka, tak ja mam z radością czekać na śmierć, bo wtedy narodzę się dla nieba. To jest sens Adwentu.

więcej w grudniowym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"

rozmowa i zdjęcie: Michał Bondyra
 

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne bez komży

KnC 12/2017, Michał Bondyra
KnC 12/2017, Michał Bondyra
KnC 12/2017, Michał Bondyra
KnC 11/2017, Michał Bondyra

Z komżą

KnC 12/2017, Michał Buczkowski
KnC 12/2017, ks. Jakub Dębiec
KnC 12/2017, ks. Jacek Zjawin
KnC 11/2017, Michał Bondyra
Zajrzyj do księgarni
Myśli na każdy dzień Escriva
Josemaría Escrivá
KSIĄŻKA
34,90 zł 29,90 zł
Wierzę, bo chcę! Przygotowanie do bierzmowania Best
seller
KSIĄŻKA
9,99 zł 8,50 zł
Trzy minuty dla życia. Od hard rocka do Jezusa
Stephan Michiels
KSIĄŻKA
26,90 zł 22,90 zł

Ciekawe wydarzenia