Z komżą

KnC 7/2015

Zbiórka

Zbiórka

Zamiast PlayStation

Autor: ks. Jakub Dębiec
Wakacje z PlayStation, komputerem? Można. Można też spędzić je na pielgrzymim szlaku, „załatwiając” sobie pokutę, modlitwę i survival w jednym. Uwierzcie mi, warto!
Jeden z księży opowiedział mi o pewnym wydarzeniu, które miało miejsce w jego parafii. Poprosił jednego z ministrantów, który chodził do czwartej, może do piątej klasy szkoły podstawowej, by zapalił świece na ołtarzu. Poproszony ministrant odparł, że jeszcze tego nigdy w życiu nie robił i boi się wyjść, bo kościół jest pełen ludzi. Na te słowa zareagowała jedna z osób przebywających w zakrystii, proponując owemu ministrantowi pomoc. Odpowiedź jaką usłyszała, zdumiała wszystkich. Ów ministrant podziękował za oferowaną pomoc, zaznaczając, że z niej nie skorzysta, bo tak naprawdę to nie wie, czy nauka zapalania świecy i używana zapałek jeszcze kiedykolwiek w życiu się mu przyda.
 
Premierowo w katedrze
Można przeżyć wakacje, siedząc tylko przed komputerem i grając na PlayStation, mówiąc na koniec, że się odpoczęło. Ale czy czegoś nowego w ten sposób się doświadczy? Aby coś nowego przeżyć i poznać, trzeba wyłączyć komputer, wyjść z domu i pójść np. do miejsca, o którym się słyszało, a w którym się jeszcze nie było. Nie myślę tu tylko o wyjazdach do innych państw czy na inne kontynenty. Owszem, to też jest interesujące, ale potrzeba tutaj trochę więcej pieniędzy i organizacji. Mam za to na myśli miejsca, które są w pobliżu waszych domów, do których można dojść nawet pieszo w ciągu jednego dnia. Znacie przysłowie, że „szewc bez butów chodzi”? W tym wypadku oznacza ono sytuację, w której inni ludzie przyjeżdżają nawet z daleka, by zobaczyć coś w naszej miejscowości, podczas gdy my sami tego jeszcze nie widzieliśmy. Spotykając się kiedyś z młodzieżą przygotowującą się do bierzmowania, zaprosiłem ich do naszej gnieźnieńskiej katedry. Jakie było moje zdumienie, gdy usłyszałem, że ponad połowa grupy była w katedrze pierwszy raz, a przecież od urodzenia mieszkali w Gnieźnie.
 
Duchowy survival
Szansą na przeżycie czegoś nowego jest z pewnością pielgrzymka. Z każdej diecezji zmierzają w okresie letnim pielgrzymki na Jasną Górę. Z pewnością niektórzy z was już byli w Częstochowie, ale może warto byłoby się na Jasną Górę wybrać pieszo? Jest to okazja, aby spotkać nowych ludzi, sprawdzić siebie w trudnych warunkach, zrezygnować z komórek, MP nowych generacji i innych elektronicznych gadżetów, z którymi na co dzień jesteśmy związani. Muszę się wam przyznać, że podczas takiej pielgrzymki odkryłem smak wody. Zawsze mi się wydawało, że trzeba ją słodzić, zabarwiać, tymczasem zdziwiłem się, odkrywając, jak bardzo ona jest smaczna sama. Oprócz walorów survivalowych, a więc przełamywania siebie związanego z codziennym pokonywaniem wielu kilometrów i znoszeniem niewygód, ma pielgrzymka walory duchowe. Na pielgrzymkę nie wybieramy się bowiem w pierwszej kolejności, by przeżyć przygodę, ale by pokłonić się naszej Matce, która z wysokości jasnogórskiego szczytu nad nami czuwa. Łapiemy się w ciągu roku często na tym, że brakuje nam chociażby czasu na modlitwę. Pielgrzymka daje szansę przeżycia swoistych rekolekcji w drodze, podczas których jest czas na spokojną i ufną osobistą modlitwę.
 
Kij, sakwa i różaniec
Pielgrzymki do miejsc świętych mają już wielowiekową tradycję. Rozwinęły się dość mocno w epoce zwanej średniowieczem. Praktykowano wtedy pielgrzymki pobożnościowe, w których zmierzano do miejsc świętych, naznaczonych obecnością chociażby relikwii konkretnych świętych. Organizowano też pielgrzymki pokutne. Były one swego rodzaju karą dla chrześcijan, którzy dopuścili się jakiegoś zła. Były także tzw. pielgrzymki zastępcze. Była to forma pielgrzymki, w której brano udział  zastępstwie kogoś, kto nie mógł pójść, bo np. wcześniej zmarł, a zamierzał pielgrzymować. Osoby wyruszające na pielgrzymi szlak były specjalnie błogosławione i otrzymywały swego rodzaju wyposażenie, które pozwalało rozpoznać, że to o pielgrzyma chodzi. Pielgrzymom wręczano m.in. kij, sakwę i różaniec. Podczas drogi mieli oni również specjalne prawa. Nie można go było uwięzić, był zwolniony z ceł i opłat związanych z drogą. Pielgrzymowano najczęściej w grupach. Pielgrzymowi towarzyszyli najczęściej sąsiedzi i krewni. Dzisiaj sposób pielgrzymowania się trochę zmienił. Jest sporo ułatwień. Myśl przewodnia pielgrzymek jednak się nie zmieniła. Wyruszamy na pielgrzymkę, aby pokłonić się Matce Bożej i oddać chwałę Bogu, by pokutować za nasze grzechy i by pomodlić się w naszych intencjach, ale i w intencjach tych wszystkich, którzy na pielgrzymkę pójść nie mogli i swoje intencje nam powierzyli.
 
Ministrant mile widziany
W razie wahań czy wyruszyć na pielgrzymkę, czy też nie, pamiętajcie, że podczas pielgrzymek bardzo mile widziani są właśnie… ministranci. Nie można wyobrazić sobie bowiem pielgrzymkowego dnia bez Mszy św., a Mszy św. bez ministranta. Z pewnością na Waszą pomoc czekają księża i pozostali pielgrzymi. W sytuacji, gdy nie moglibyście uczestniczyć w takiej pielgrzymce, wybierzcie się rowerem lub pieszo do miejsca świętego położonego niedaleko Waszego miejsca zamieszkania. Może uda się Wam zorganizować małą grupę, zaprosić kolegów, Waszą rodzinę do takiego pielgrzymowania? Co prawda wakacje trwają dwa miesiące, ale doświadczenie pokazuje, że mijają one szybciej niż pozostałe miesiące w roku. Dlatego z zaproponowaniem takiego minipielgrzymowania pośpieszcie się, bo czas ucieka!
 
Ks. Jakub Dębiec
ceremoniarz prymasowski
debiec@ministranci.pl

fot. fotolia.

Zadanie:
Opiszcie miejsce, do którego pielgrzymowaliście w wakacyjnym czasie. Najlepsze prace przesłane do 28 sierpnia opublikujemy na naszej stronie WWW i nagrodzimy. Przysyłajcie je na adres redakcji „KnC” (ul. Chartowo 5, 61–245 Poznań) lub e-mailem knc@ministranci.pl 

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne z komżą

KnC 6/2024, ks. Marcin Grzesiak
KnC 6/2024, ks. Jakub Dębiec
KnC 6/2024, ks. Kamil Falkowski
KnC 5/2024, ks. Jakub Dębiec

Bez komży

KnC 6/2024, Michał Bondyra
KnC 5/2024, Michał Bondyra
Zajrzyj do księgarni
Skąd, dokąd, dlaczego?
Red. Albert Biesinger, Helga Kohler-Spiegel
KSIĄŻKA
29,90 zł 10,00 zł
Podręczna apteczka duchowa na każdy przypadek
o. Anselm Grün OSB
KSIĄŻKA
20,00 zł 16,90 zł
Paweł z Tarsu. Uczeń-misjonarz Best
seller
José H. Prado Flores
KSIĄŻKA
20,00 zł 6,00 zł

Ciekawe wydarzenia

 
Newsletter
Zapisz się i otrzymuj zawsze bieżące informacje.
Social media