Z komżą

KnC 3/2015

Formacja

Formacja

Leniwy kwas

Autor: ks. Jacek Zjawin
Dotyka ono każdego. Wśród jego objawów na czoło wysuwa się zniechęcenie do dobra Bożego i do wszelkiego działania. Lenistwo. Ewagriusz z Pontu określił je najcięższą chorobą duszy, bo wskutek bierności nie stoimy w miejscu, a dajemy się pociągnąć w dół.

Trzeci poniedziałek nowego roku (w tym roku 26 stycznia), od prawie dziesięciu lat jest zwany Niebieskim Poniedziałkiem (ang. Blue Monady), czyli najbardziej depresyjnym dniem roku. Jak obliczono tę datę? – (pseudo)naukowcy wzięli pod uwagę odległość od świąt Bożego Narodzenia, wielkość długu związanego z zakupionymi prezentami, wielkość miesięcznej pensji, spadek motywacji do działania (w tym porzucenie noworocznych postanowień). Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie słyszałem o takim poniedziałku, ale traf chciał, że właśnie 26 stycznia tego roku ogarnęło mnie potworne lenistwo i znużenie. Przypadek?
Ewagriusz z Pontu, ojciec Kościoła z IV w., określił lenistwo najcięższą chorobą duszy, bo wskutek bierności człowiek nie stoi w miejscu, a daje się pociągnąć w dół. Dotyka ona każdego. Wśród objawów na czoło wysuwa się zniechęcenie do dobra Bożego i do wszelkiego działania. Niepokojącym sygnałem tej choroby jest odkładanie na jutro tego, co trzeba zrobić dzisiaj. Jeśli zlekceważymy te objawy, choroba się rozwija. Żeby zapełnić wewnętrzną pustkę szuka się przyjemności. Najbardziej dostępne są te na stole i na ekranie. Osoba cierpiąca na duchowe lenistwo często zasiada przed telewizorem, podjadając czekoladę lub orzeszki. Choroba ta popycha do szukania coraz bardziej ekstremalnych kompensacji dla nudy i braku nadziei. Skąd ona się bierze?

Diagnoza
Obecność Boga w duszy rodzi radość. Lenistwo duchowe powstaje, gdy tracimy poczucie Bożej obecności. Łacińskie słowo acedia przypomina trochę acid, czyli kwas. Lenistwo „wyżera” i „wypala” Bożą obecność w ludzkiej duszy. Objawami tej duchowej choroby są: niecierpliwość, brak stałości, rozproszenie i odwracanie uwagi, nadmierne upodobanie do wypoczynku. Ta choroba może opanować duszę gorliwego ministranta, który służy na Mszy św. w niedzielę i w tygodniu, chodzi na zbiórki i wzorowo spełnia swoje obowiązki. W tym wszystkim w pewnym momencie może jednak zabraknąć Boga. Gdy skupiamy się tylko na sprawach zewnętrznych i na codziennym zabieganiu, możemy stracić kontakt z Bogiem i to jest początek acedii. Reakcja łańcuchowa jest nieuchronna. Modlę się z przyzwyczajenia, uczestniczę we Mszy św. mechanicznie, przestaje mi to wszystko „smakować”. Kiedy przestają smakować sprawy duchowe, przestaje też smakować życie: codzienne zajęcia, obowiązki, spotkania, rozmowy. Stopniowo wszystko zostaje zainfekowane acedią. Można ją przyrównać do gęstej, czarnej smoły, która wciąga każdy dzień w nicość.

Terapia
Jak w większości jednostek chorobowych opisywanych w naszej duchowej klinice, pierwszym krokiem do uzdrowienia jest nawrócenie, czyli zwrot ku Bogu. Niezmiernie ważna jest codzienna wierność w modlitwie, nawet jeśli ona nie smakuje. Trzeba trzymać się jej jak rozbitek koła ratunkowego. Ważne, by żyć tu i teraz, a nie uciekać w iluzje filmów, gier komputerowych, książek. Trzeba wytrwać w trudnościach codzienności. To może być lekarstwo takie jak tran: okropne w smaku, ale doskonałe w działaniu. Dbać o to, by umysł zapełniały rzeczy dobre, piękne i zdrowe. To, co płytkie jest dla duszy tym, czym fast food dla żołądka, daje zadowolenie na chwilę, ale na dłuższą metę pozostawia niesmak i szkodzi. Dobre wyniki daje terapia poprzez działanie na rzecz zmieniania świata na lepsze. Może trzeba zacząć od zrobienia porządku na biurku?

Profilaktyka
Potrzeba pasji, by żyć. Pomyśl o sprawach, które Cię fascynują, o swoich marzeniach. Spróbuj zrobić każdego dnia krok ku ich realizacji. Znajomy ministrant chce kupić nowy komputer – postanawia podejmować w czasie wolnym drobne prace – przed nim perspektywa kilku lat wysiłku, by zarobić określoną kwotę. Chcesz być najlepszym w szkolnej drużynie piłkarskiej. Rozpoczynasz systematyczny trening. Efekty zobaczysz za kilka lat, ale na razie masz motywację, by trenować. Kiedy ogarnia mnie lenistwo, włączam na YouTube filmy z koncertów mojego ulubionego gitarzysty. Wirtuoz w każdym calu, szybki, perfekcyjny, a przy tym pełen humoru i pogody ducha. Po kilku minutach oglądania cudów, które wyczynia z gryfem gitary, zabieram się do mozolnego ćwiczenia, by poprawić swoje umiejętności. Wśród działań profilaktycznych warto podkreślić „działanie na czas”. Kalendarz w smartfonie to jedna z najczęściej uruchamianych przeze mnie aplikacji. Nie wyobrażam sobie codziennego funkcjonowania bez zapisywania terminów, spotkań, zadań do wykonania. Alarmy ustawiane z odpowiednim wyprzedzeniem są dodatkową mobilizacją, by nie spóźniać się i robić wszystko na czas. W profilaktyce acedii ważne też jest dbanie o nocny spoczynek. Spróbuj kłaść się spać wcześniej i wstawać równo z budzikiem. „Zarwana” lub „nadszarpnięta” noc to kolejny dzień, w którym trudno się do czegokolwiek zmobilizować.
 
Rokowanie
Peter Kreeft, chrześcijański filozof, zapytał kiedyś: „Dlaczego amerykańskie dziecko, używające do zabawy najnowszego sprzętu wartego dziesięć tysięcy dolarów, jest bardziej znudzone od małego Hindusa, który bawi się dwoma kijkami i kamieniem?” (Cyt. za G. Tomlin, Siedem grzechów głównych. Jak z nimi walczyć?, tłum. J. Partyka, Kraków 2010, s. 173). Zapatrzeni w osiągnięcia cywilizacyjne zachodniej Europy i Ameryki Północnej, możemy wkrótce (jeśli to się już nie stało) wpaść w pułapkę maksymalnej rozrywki niosącej maksymalną nudę. Nie jest jeszcze za późno, by odwrócić ten proces. Zbliża się wiosna – wyłącz komputer i wsiadaj na rower, rolki, zagraj mecz z kolegami.

Ks. Jacek Zjawin
zjawin@ministranci.pl

Katechizm o lenistwie
KKK 2094
Przeciw miłości Bożej można zgrzeszyć w różny sposób. Obojętność zaniedbuje lub odrzuca miłość Bożą; nie uznaje jej inicjatywy i neguje jej moc. Niewdzięczność pomija lub odrzuca uznanie miłości Bożej, jak i odwzajemnienie się miłością na miłość. Oziębłość jest zwlekaniem lub niedbałością w odwzajemnieniu się za miłość Bożą; może zakładać odmowę poddania się poruszeniu miłości. Znużenie lub lenistwo duchowe posuwa się do odrzucenia radości pochodzącej od Boga i do odrazy wobec dobra Bożego. Nienawiść do Boga rodzi się z pychy. Sprzeciwia się ona miłości Boga, zaprzecza Jego dobroci i usiłuje Mu złorzeczyć jako Temu, który potępia grzech i wymierza kary.

Zadanie ks. Jacka
Kwas neutralizuje się zasadą. Stwórz listę 10 zasad, które pomogą ci zneutralizować kwas acedii – lenistwa duchowego. Niektóre pojawiły się już w artykule, np.: działaj na czas, idź wcześniej spać, rozwijaj pasje, żyj tu i teraz. Możesz zaprojektować plakat podobny do tego w pracowni chemicznej pt. „Duchowe zasady neutralizujące kwas acedii”. Pochwal się swoją pracą na zbiórce.

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne z komżą

KnC 4/2021, ks. Jakub Dębiec
KnC 4/2021, ks. Kamil Falkowski
KnC 4/2021, Michał Buczkowski
KnC 3/2021, Michał Bondyra

Bez komży

KnC 4/2021, Michał Bondyra
KnC 4/2021, Michał Bondyra
KnC 3/2021, Michał Bondyra
KnC 3/2021, Michał Bondyra
Zajrzyj do księgarni
Święty Jan Bosco
Eliza Piotrowska
KSIĄŻKA
20,00 zł 17,00 zł
Pijany z radości
Jean-Baptiste Hibon
KSIĄŻKA
20,00 zł 5,00 zł
Mały leksykon liturgii
Piotr Krzyżewski i ks. Jacek Zjawin
KSIĄŻKA
25,00 zł 10,00 zł

Ciekawe wydarzenia