Bez komży

KnC 5/2013

Gorący temat

Gorący temat

Powrót do przeszłości

Autor: Michał Bondyra
W głębokiej komunie połączył ich ołtarz. Choć ich losy potoczyły się różnie, wciąż się spotykają, wspominając Częstochowę, pana Wacka i związaną z ministranturą młodość. Ministranci seniorzy z Trzcianki kontakt podtrzymują od 30 lat.

Trzeba zrobić zjazd
Przygotowania pełną parą ruszyły kilka miesięcy przed premierowym spotkaniem. Pierwszy zjazd po latach miał przypaść na 35-lecie poświęcenia sztandaru. – Na zorganizowanie spotkania ministrantów z lat służby 1945–1965 wpadliśmy z Edwinem dużo wcześniej. To był rok 1976 lub 1977; w czasie jednej z rozmów kolega mówi do mnie: „Stary, trzeba zrobić zjazd” – mówi Stanisław Juckiewicz, jeden z dwóch obok Edwina Klesy pomysłodawców cyklicznych spotkań ministrantów służących w latach 1945–1965 w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Trzciance. Dużo później usiedli przy czarno-białych fotografiach. Zaczęli odtwarzać imiona i nazwiska kolegów ze wspólnej służby przy ołtarzu. – To była mrówcza praca. Fotografie były często niewyraźne, malutkie. Trzeba było je powiększać. Pod nimi rysowaliśmy kółka i w nich wypisywaliśmy nazwiska, które zapamiętaliśmy – wspomina służący przy ołtarzu w Trzciance do 1965 r. pan Stanisław. – Jak zidentyfikowaliśmy jednego czy drugiego, od innych kolegów ściągaliśmy obecne adresy. Pocztą pantoflową, bo choć ksiądz na ambonie ogłosił, by rodzice, rodzeństwo czy znajomi zgłaszali się do nas z obecnymi danymi szukanych kolegów, pożytku z tego dużego nie było – dodaje. Pan Edwin pokazuje mi ministrancką kronikę. Na pierwszej stronie zdjęcie z procesji. W kółkach cyfry od 1 do 9. Brakuje trzech nazwisk. Takich zdjęć z lat 1945–1965 w kronice jest 92. – Udało nam się zidentyfikować 218 ministrantów, w tym 9 z nich zostało kapłanami – mówi. Na spotkanie w budynku katechetycznym obok kościoła 12 listopada 1983 r. dotarło 118 z tego grona. Byłoby ich więcej, ale stan wojenny praktycznie uniemożliwił przybycie tym, którzy mieli eksponowane stanowiska lub służyli w wojsku, milicji lub innych peerelowskich służbach. Ci w żaden sposób nie mogli się przyznać się do związków z Kościołem, z tego powodu mogli bowiem mieć duże nieprzyjemności ze stratą pracy włącznie...

więcej w majowym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"

MichaŁ Bondyra

fot. J. Tomaszewski/KnC

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne bez komży

KnC 6/2024, Michał Bondyra
KnC 5/2024, Michał Bondyra

Z komżą

KnC 6/2024, ks. Marcin Grzesiak
KnC 6/2024, ks. Jakub Dębiec
KnC 6/2024, ks. Kamil Falkowski
KnC 5/2024, ks. Jakub Dębiec
Zajrzyj do księgarni
Pierwsze pytania o Biblię
Michel Quesnel
KSIĄŻKA
25,00 zł 21,90 zł
W obronie wiary. C. S. Lewisa argumenty na rzecz chrześcijaństwa
Richard R. Purtill
KSIĄŻKA
32,00 zł 12,00 zł
Wierzę, bo chcę! Przygotowanie do bierzmowania Best
seller
KSIĄŻKA
15,00 zł 12,75 zł

Ciekawe wydarzenia

 
Newsletter
Zapisz się i otrzymuj zawsze bieżące informacje.
Social media