Bez komży

KnC 1/2013

Sport

Sport

Z Dakaru się nie wyleczę, dopóki go nie wygram!

Autor: Michał Bondyra
Awaria wspomagania układu hamulcowego przed rokiem pozbawiła go co najmniej podium, a może i zwycięstwa w całym Dakarze. Do ósmej próby zmierzenia się z najtrudniejszym rajdem świata przystępuje w roli faworyta. Dla niego Dakar to choroba, którą wyleczyć może tylko finalne zwycięstwo. Ale i to nie jest pewne. O trudach Dakaru, widmie śmierci, ale i tęsknocie za rodziną mówi Krzysztof Hołowczyc.

Z Krzysztofem Hołowczycem rozmawia: Michał Bondyra

Za co Pan kocha, a za co nienawidzi Dakar?
– Kocham Dakar za jego niepowtarzalny charakter i wyjątkowy stopień trudności. Za to, że pozwala wciąż wspinać się na wyżyny kunsztu kierowcy, nie pozostawiając złudzeń, obnażając wszystkie słabości i braki w warsztacie rajdowym. Pozwala rywalizować kierowcom w skrajnie trudnych warunkach, ślepo rozdając karty wśród zespołów. Czasem dopisuje szczęście, a czasem towarzyszy jego brak. To rewiduje, kto jest twardym zawodnikiem i będzie się bił aż do końca, a kto przedwcześnie odpadnie z gry. W tym pięknie jest też element, którego nienawidzę. To od zawsze towarzyszące Dakarowi widmo śmierci, która niestety w każdej edycji rajdu zbiera swoje żniwo.

A ta „nieuleczalna choroba”, jak sam Pan określa rajd, w czym się przejawia?
– Paradoksalnie, im dłużej bierzesz udział w tej rozgrywce, tym bardziej jest wciągająca. Już kilka razy miałem duże szanse wskoczenia na podium Dakaru, jednak los za każdym razem wystawiał mnie na próbę, ciskając kłody pod nogi. Z jednej strony czułem rozgoryczenie i złość, że to jeszcze nie teraz, że jeszcze nie nadszedł mój dzień triumfu, a z drugiej strony wiedziałem, że mój cel, jakim jest zwycięstwo, jest coraz bliżej. To stanowi dla mnie najsilniejszą motywację do tego, żeby po raz kolejny stanąć na starcie i dać z siebie jeszcze więcej. Wiem, że z Dakaru się nie wyleczę, dopóki nie stanę na podium.

Wśród faworytów 35. Dakaru wymienia się także Pana. Jedzie Pan na najlepszym z możliwych aut (Mini), jednym z najlepszych zespołów fabrycznych (Monster X-raid Team odniósł podwójne zwycięstwo w ostatniej edycji rajdu) – to olbrzymie atuty. Są jednak i niewiadome, jak nowy pilot – Portugalczyk Filipe Palmeiro… więcej w styczniowym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"

fot. www.holek.pl

Komentarze

Zostaw wiadomość
Wpisz kod bezpieczeństwa
 Security code

Komentarze - facebook

Facebook - ministranci.pl

Inne bez komży

KnC 1/2026, Michał Bondyra
KnC 1/2026, Michał Bondyra
KnC 12/2025, Michał Bondyra

Z komżą

KnC 1/2026, ks. Rafał Wojciechowski
KnC 1/2026, ks. Kamil Falkowski
KnC 1/2026, ks. Jakub Dębiec
Zajrzyj do księgarni
Rachunek sumienia dla młodzieży
Ks. Dariusz Madejczyk
KSIĄŻKA
2,50 zł 2,00 zł
Modlitewnik na trudne chwile
wybór i oprac. Magdalena Marciniak
KSIĄŻKA
12,00 zł 9,90 zł
Święty Filip Neri
Eliza Piotrowska
KSIĄŻKA
35,90 zł 30,50 zł

Ciekawe wydarzenia

 
Newsletter
Zapisz się i otrzymuj zawsze bieżące informacje.
Social media