zbiórka

 
Pójdźmy do „ognia”
autor: ks. Jakub Dębiec

"Ogień" oznacza wszystko to, co wiąże się z przygotowaniem kadzidła, kadzielnicy i okadzeniami w liturgii. „Pójście do ognia” jest jedną z funkcji, która wymaga szczególnej rozwagi i odpowiedzialności. Dlatego powierzana jest chłopcom starszym, lektorom.

Trzeba pamiętać o tym, że mamy do czynienia z żarzącym się węglem. Jeśli zostanie on rozsypany, ogniem zająć się może zakrystia, a nawet cały kościół. Takie przypadki miały już miejsce. Należy zatem zachować szczególną ostrożność!

Wyraz czci i modlitwy
Chociaż kadzidło znane było już w starożytnym Rzymie, Grecji i Egipcie, to jednak w liturgii Kościoła zaczęto używać go nieco później. Spowodowane to było faktem, że było ono bardzo rozpowszechnione w kultach pogańskich. Jedną z form prześladowań chrześcijan było zmuszanie ich do złożenia ofiary z kadzidła przed wizerunkiem cesarza, co było rozumiane jako publiczne wyparcie się wiary w Jezusa Chrystusa. Gdy prześladowania ustały zaczęto używać kadzidła w celach czysto praktycznych: by przyjemniej oddychało się w dużych zgromadzeniach. Z biegiem czasu użyciu kadzidła w liturgii nadano znaczenie symboliczne.
Podczas pierwszej pielgrzymki sługi Bożego Jana Pawła II do Polski w 1979 roku, jeden z telewizyjnych komentatorów (nie był nim ksiądz, ponieważ ówczesna władza zabroniła księżom komentowania papieskiej wizyty w mediach), chcąc wyjaśnić widzom to, dlaczego papież okadza ołtarz powiedział, że Ojciec Święty w ten sposób wypędza szatana spod ołtarza. Używanie kadzidła w Kościele ma jednak zupełnie inny cel. Wyraża ono cześć i modlitwę. Wznoszący się dym i rozchodząca się woń kadzideł symbolizują modlitwę i uwielbienie Boga, które są zanoszone przed Jego tron przez zgromadzoną wspólnotę Kościoła (zobaczcie Ps 141 (140),2; Ap 8,3-4).

Ze skłonem, ale bez przyklękania
Do tzw. „ognia” wyznacza się zazwyczaj dwóch ministrantów. Jeden z nich jest odpowiedzialny za tzw. łódkę, czyli naczynie z kadzidłem. Musi zadbać o to, by było ono zawsze wypełnione kadzidłem. Drugi natomiast rozpala węgielki i troszczy się, by nie zabrakło ich w kadzielnicy, zwanej też trybularzem. Muszą oni dobrze znać swoje funkcje i prawidłowo je wypełniać. W przeciwnym razie mogą rozpraszać uczestników liturgii.
Zanim wyruszy procesja do ołtarza, następuje tzw. zasypanie (czyli nałożenie kadzidła do kadzielnicy) w zakrystii. Ważnym jest, by ministrant z łódką stał po lewej stronie ministranta z kadzielnicą. Ma to na celu ułatwić księdzu nałożenie kadzidła do kadzielnicy. Ministranci kadzidła, bo tak tą dwójkę zwykło się również określać, muszą pamiętać też o tym, że przychodząc w procesji do ołtarza nie przyklękają, lecz skłaniają głowę, podobnie jak czynią to niosący świece oraz krzyż. Głęboki ukłon wykonują oni natomiast wtedy, kiedy sami okadzają lub towarzyszą osobom, które czynność tę wykonują. Wówczas skłaniają się głęboko przed i po okadzeniu, np. kapłana czy ludu podczas obrzędu przygotowania darów. Ministranci kadzidła idą na początku procesji przed krzyżem, lecz kiedy w procesji niesiony jest Najświętszy Sakrament, wówczas idą bezpośrednio przed kapłanem niosącym monstrancję. W takiej sytuacji mogą być niesione dwie kadzielnice.

Liczba okadzeń ma znaczenie...

Więcej w lutowym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"

Ks. Jakub Dębiec

Zadanie konkursowe!
Gdzie się znajduje i jak się nazywa największa kadzielnica? Na poprawne odpowiedzi drogą mailową (knc@diksw.pl) lub pocztową (na adres podany na 31 str.) czekamy do końca lutego. Atrakcyjnymi książkami nagrodzimy 5 szczęśliwców!
 

fot. R. Woźniak

« poprzedni   |   następny » « wróć
Czy zachowuję piątkowy post od pokarmów mięsnych
TAK
NIE
[ wyniki | poprzednie ]
Głosów: 650