zbiórka

 
Na tropie choralisty
autor: ks. Jakub Dębiec

Z kim może kojarzyć się choralista w zastępach ministrantów i lektorów? Odpowiedź na to pytanie może być dla Was trudna. Skoro tak, to… poszukajmy jej wspólnie.
 

Może choralistą jest ten, kto śpiewa w chórze? W wielu parafiach są przecież chóry i założę się, że śpiewają w nich nawet niektórzy ministranci. Każdy, kto uczestniczył we Mszy św., podczas której śpiewał chór, stwierdzi z pewnością, że jego obecność pomogła mu lepiej przeżyć liturgię. Chcąc odpowiedzieć sobie na nasze pytanie musimy jednak stwierdzić, że osobę należąca do chóru nazywamy chórzystą, a nie choralistą. Szukajmy więc dalej. A może choralista jest osobą, która śpiewa chorał gregoriański? Niektórzy z Was z pewnością słyszeli coś niecoś o chorale gregoriańskim, a przynajmniej słyszeli taką nazwę. Chorałem gregoriańskim określamy najstarsze melodie rzymskiego śpiewu liturgicznego oraz wszelkie inne śpiewy, które choć powstały później, to jednak melodycznie i rytmicznie są do niego podobne. Określenie „gregoriański” pochodzi stąd, że papieża Grzegorza Wielkiego uznawano przez długie wieki za autora owych najstarszych melodii. Czy zatem choralista jest tym, który wykonuje chorał gregoriański? W gronie ministrantów spotkałem już choralistów, ale żaden z nich nie potrafił śpiewać chorału. Kim zatem jest choralista?

Słucha, śpiewa, mówi i… milczy
Choralista to pierwszy ze stopni, który ministrant zdobywa w ramach swej służby. Do jego zdobycia wymagana jest oczywiście określona wiedza, a chłopcu w stopniu choralisty powierzane są konkretne funkcje, które może pełnić podczas liturgii.
Chłopcy starający się o stopień choralisty muszą znać to wszystko, czego nauczyli się podczas kandydatury. Dla choralisty nie powinny być już obce takie nazwy jak puryfikaterz, korporał, czy patena. Choralista powinien też odróżnić kapę od ornatu i mszał od lekcjonarza. Głównym zadaniem choralisty jest natomiast nauka słuchania i odpowiadania, śpiewania i milczenia. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Nie zauważamy problemu, kiedy na Mszy św. jest dwieście, czy trzysta osób. Kiedy jednak w liturgii uczestniczą dwie lub trzy osoby, wówczas także i ministrantowi może przytrafić się sytuacja, że nie będzie wiedział, co ma w danym momencie odpowiedzieć, albo przekona się, że nie zna kolejnej zwrotki danej pieśni. Choralista nie tylko uczy się na pamięć danych tekstów, ale również poznaje ich treść i znaczenie. Czyni tak, ponieważ jako choralista powinien wiedzieć, że np. słowo Amen nie tylko wypowiada się na końcu określonej modlitwy, ale że oznacza ono przekonanie, które można wyrazić w słowach: „niech się tak stanie”, „z pewnością”. Chłopcy pragnący zdobyć stopień choralisty poznają też bogaty zbiór pieśni kościelnych, których uczą się śpiewać. Jest im też wyjaśniane, które z nich, w jakim okresie roku liturgicznego można, czy też należy śpiewać. Ważnym zadaniem jest polubienie przez choralistę… ciszy i poznanie roli, jaką ona odgrywa w liturgii i w życiu codziennym człowieka. Zadanie to nie jest łatwe, ale konieczne, by potrafili usłyszeć głos Boga, który zwraca się do nich każdego dnia...

Więcej w wakacyjnym numerze "KnC - Króluj nam Chryste"

ks. Jakub Dębiec

 

fot: J.Tomaszewski

Zadanie:
Odpowiadaj i wygrywaj!

Odpowiedz na pytania: „Jak nazywamy osobę, która odlewa dzwony? Gdzie się znajduje i jaką nazwę nosi największy dzwon w Polsce? Pięć spośród poprawnych odpowiedzi nadesłanych do 16 sierpnia drogą pocztową (redakcja KnC, ul. Chartowo 5, 61-245 Poznań) lub elektroniczną (knc@swietywojciech.pl) nagrodzimy książkami! Odpowiadajcie i przesyłajcie bo naprawdę warto!

 

« poprzedni   |   następny » « wróć
Czy zachowuję piątkowy post od pokarmów mięsnych
TAK
NIE
[ wyniki | poprzednie ]
Głosów: 650