W maratonie od formy fizycznej, diety, stroju czy pogody ważniejsze są, pozwalające dobiec do celu, myśli. W różańcu też, choć bieg jest dłuższy a cel nieporównanie ważniejszy.
(...) W czasie nabożeństw różańcowych, kiedy po dniu pełnym wrażeń klękamy przed najświętszym sakramentem, do głowy ciśnie się wiele myśli. Słaba ocena z polskiego, jutrzejszy sprawdzian z matematyki, kłótnia z najlepszym przyjacielem, przerwana w najciekawszym momencie gra komputerowa.... Trudno jest modlić się w takim stanie. Spokojne i uważne powtarzanie modlitwy „Zdrowaś Mario”, przeplatanej „Ojcze nasz” i „Chwała Ojcu” stopniowo wyciszy burzę myśli wewnątrz nas. A wtedy można skupić się na rozważaniu historii życia Jezusa Chrystusa. To rozważanie sprawia, że zaczynamy myśleć, decydować i reagować zgodnie z Ewangelią, czyli zgodnie z wolą Bożą. Rozważanie przemienia nas od wewnątrz i upodabnia do Jezusa Chrystusa. Gdy praktykujemy je wystarczająco długo widzimy, że w różnych codziennych sytuacjach nie musimy już zastanawiać się: co na moim miejscu zrobiłby Pan Jezus? (...)
Więcej w "KnC - Króluj nam Chryste"
fot. R. Woźniak
![]()
| « poprzedni | « wróć |