Podczas kolędy jako ministranci macie do spełnienia szczególną rolę. Z jednej strony pomagacie księdzu, zapowiadacie jego wizytę. Z drugiej natomiast jesteście tymi, którzy dzielą się radością Bożego Narodzenia.

Wdzięczności towarzyszy radość, a tej nie da się zatrzymać tylko dla siebie. O radości mówi się, że kiedy się ją dzieli to tak naprawdę się ją pomnaża. W wymiarze roku liturgicznego zauważamy, że kolejne dni po Uroczystości Narodzenia Pańskiego są dniami świętowania i dzielenia się radością. Ten czas trwa do Niedzieli Chrztu Pańskiego, ale zwyczajowo w naszej Ojczyźnie przedłużony jest do dnia 2 lutego, czyli do Święta Ofiarowania Pańskiego. To dzielenie się radością z narodzin Pana Jezusa ma miejsce w domach, kiedy to organizowane są spotkania rodzinne. Odbywa się ono także w kościołach parafialnych, kiedy np. całe rodziny, dzieci, młodzież spotykają się na wspólnym śpiewie kolęd przy żłóbku. Jest też i tzw. kolęda. Jako ministranci domyślacie się z pewnością, o co tutaj chodzi. Kolędą nazywa się duszpasterską wizytę kapłana, który odwiedza rodziny i osoby w ich miejscu zamieszkania. Kapłan przychodzi do nich, aby wspólnie pomodlić, udzielić im błogosławieństwa, poznać ich oraz wniknąć w ich radości i troski. Jako ministranci macie tutaj szczególną rolę do spełnienia. Z jednej strony pomagacie księdzu, chociażby przez zapowiedzenie jego wizyty. Z drugiej natomiast jesteście tymi, którzy dzielą się radością Bożego Narodzenia.
Koncentracja i dobre maniery (...)
ks. Jakub Dębiec
więcej w "KnC - Króluj nam Chryste"
fot. J. Tomaszewski
![]()
| « poprzedni | następny » | « wróć |