sport

 
Grad bramek w szklanej klatce
autor: Michał Bondyra

Nasi piłkarze jednak pojadą na mistrzostwa świata! To nie prima aprilisowy żart, a prawda. Tyle, że nie do RPA, a do Bordeaux i nie w piłce, którą gra się na trawiastych murawach, a w przeszklonych klatkach.

We francuskich mistrzostwach weźmie udział tylko 11 ekip. Dodajmy po raz pierwszy. Będą i Polacy. – Absolutnym faworytem są Francuzi, mocni też będą Włosi i Węgrzy. My jedziemy tam po naukę, przecież gramy dopiero od trzech miesięcy – mówi Adrian Siejek, jeden z reprezentantów. Zresztą dominacja Francji nie powinna podlegać żadnej dyskusji, w końcu to tam, we francuskim Lyonie Gelles Paniez 23-lata temu w swoim garażu wymyślił ten specyficzny rodzaj piłki. Jaki spytacie?

Od ściany, sufitu i… gol
Jorkyball – odpowiem i tak nikt dalej nie będzie wiedział o co chodzi. Z pomocą więc służy ponownie Adrian Siejek, prekursor tej dyscypliny w Polsce. – W każdej drużynie gra dwóch piłkarzy; obrońca i napastnik, żaden z nich nie może dotknąć piłki ręką, strzelać za to mogą z każdej pozycji z wykorzystaniem ścian, sufitu, czy nóg przeciwnika – mówi.
– Trzeba zwyciężyć w trzech setach, podobnie jak w tenisie, z tą różnicą, że tu, by wygrać seta trzeba zdobyć siedem bramek. Przy stanie dwa do dwóch w setach potrzebna jest dodatkowo przewaga dwóch goli – uzupełnia. A gdy w decydującym secie po strzelonych 11 bramkach i tej się nie osiągnie, egzekwuje się 5 serii rzutów karnych.
Poza tym po każdym secie piłkarze zmieniają się rolami; napastnik staje się obrońcą i odwrotnie. Napastnik może poruszać się po całym boisku z wyjątkiem pola bramkowego rywali, obrońca zaś nie może przekraczać połowy boiska. W związku z tym gra jest bardzo dynamiczna i jak potwierdza Siejek wymaga od piłkarzy żelaznej kondycji i nienagannej techniki.

Piłki z Brazylii, a klatki z Francji
Technika i kondycja jest tym bardziej potrzebna, bo mecze rozgrywane są w przeszklonych klatkach, długich na blisko 10 metrów, szerokich na 4,5 metra i wysokich na ponad 2,5 metra. Gole strzela się do kwadratów o metrowych bokach, które imitują bramki, a robi się to piłką, szytą z filcu, ważącą 200 gramów. Piłką, która produkowana jest w Brazylii i stamtąd przed kilkoma miesiącami przyjechała do Polski. Podróż do naszego kraju musiały odbyć zresztą też trzy klatki, które do Sosnowca sprowadził Adrian Siejek wraz z ojcem Arkadiuszem. – Przyjechały z Francji, koszt jednej z nich to wydatek rzędu 20 tys. euro – mówi młodszy z Siejków, właściciel jedynego polskiego klubu w tej odmianie kopanej Jorkyball Sosnowiec. Do rozpoczęcia działalności wraz z ojcem musiał wykupić od szefa światowej federacji Włocha Pierfrancesco Izaolla’ego za 16 tys. euro dziesięcioletnią licencję na grę. To ona pozwoliła na stworzenie pięcioosobowej (wraz z rezerwowymi) kadry i wyjazd w pierwszych dniach czerwca (3-6) na mundial.

Będą następni, będą sukcesy?

Oprócz nich amatorsko w naszym kraju zaczyna grać coraz więcej osób. – Póki co w klubie pojawia się 6-7 ekip. Na razie jesteśmy jedynym klubem w Polsce, ale ma to się zmienić. Do końca roku w Warszawie mają powstać kolejne klatki. W jorkyball chcą tez grać w Krakowie i Sopocie – mówi prekursor nowej dyscypliny, reprezentant kraju i właściciel klubu w jednym. Kto wie, może więc popularność futbolu w klatce, w który w Europie Zachodniej, ale i w Meksyku czy Izraelu gra już ponad 15 tys. ludzi i w Polsce zacznie gwałtownie wzrastać. Dobry wynik na mundialu na pewno w tym pomoże. Bo skoro nie możemy emocjonować się udziałem naszych za miesiąc w RPA, a za piłkarskie kluby musimy się notorycznie wstydzić, to może raczkujący dziś jorkyball będzie przyszłością rodzimej kopanej i w niedalekim czasie dostarczy nam wiele radości, a może i wzruszeń?


Wymiary jorkyballowej klatki:

Długość: od 9 do 9,8 metra
Szerokość: od 4,5 do 4,8 metra
Wysokość: od 2,5 do 2,7 metra
Bramka: 1,1 na 1,1 metra
Źródło: jorkyball.org

Wybicie:
W każdej drużynie gra dwóch piłkarzy; obrońca i napastnik, żaden z nich nie może dotknąć piłki ręką, strzelać za to mogą z każdej pozycji z wykorzystaniem ścian, sufitu, czy nóg przeciwnika
/Adrian Siejek, reprezentant Polski w jorkyballu/
 

« poprzedni   |   następny » « wróć
Czy zachowuję piątkowy post od pokarmów mięsnych
TAK
NIE
[ wyniki | poprzednie ]
Głosów: 650