pasjonaci

 
Quuin z „kosmiczną” rejestracją
autor: Michał Bondyra

Jego samochód ma „kosmiczną” tablicę, a on funkcjonuje jako Quuin. Tylko na Wortalu Polskich Tablic Rejestracyjnych, bo na co dzień już jako wikary parafii Brata Alberta w Kościanie. Pora na przedstawienie: ks. Łukasz Maćkowiak – pasjonat tablic rejestracyjnych.

 

Z aparatem i notesem

Jadąc za kółkiem swojego samochodu, idąc na spacer, po zakupy, zawsze ma przy sobie aparat i notes. Częściej zamiast aparatu komórkę, bo ona jest poręczniejsza i łatwiej nią zrobić zdjęcie. Zdjęcie tablicy rejestracyjnej. – Nie pstrykam wszystkich tablic, a tylko wybrane, te które można zaszeregować w jednej z wyróżnionych przez nas kategorii – zaczyna ks. Łukasz. Skoro o kategoriach tablic mowa, to głos znów należy oddać ekspertowi: „Tablice indywidualne to te z imionami, nazwami własnymi, które można wyrobić za tysiąc złotych. Jubileuszowe składają się z tych samych cyfr, np. samych czwórek, złote z cyfr od 1 do 9, a później samych zer. W palindromach numer czytany od początku i od końca jest taki sam, w cyfrowych występują tylko zera i jedynki, tysiącznikach, trzy ostatnie cyfry to zawsze zera, a w niskich mamy cztery zera i na końcu cyfry od 1 do 9. Tych ostatnich jest bardzo mało, bo wydawano je przy zmianie tablic z czarnych na białe przed 9 laty”.

 

Kosmiczne numery

To jednak nie wszystkie kategorie. Są dwie - na pograniczu prawa. To samoróbki i nielegalne. Czym się różnią? Znów z tłumaczeniem spieszy ksiądz. – Samoróbki to tablice wykonane na blachach, tekturze, przez użytkowników, gdy zaginie lub zniszczy się im legalna tablica. Nielegalne to wydawane niezgodnie z rozporządzeniem, a więc takie, które za wyróżnikiem i naklejką w sekwencji cyfrowej mają B, D, I, O, Z, a więc litery przypominające cyfry i mogące wprowadzić w błąd przy odczycie. Takich rejestracji wydało w Polsce kilkanaście powiatów – wyjaśnia ks. Maćkowiak. Ostatnia kategoria już samą nazwą intryguje. Dlaczego „kosmiczna” pytam? – Bo numer ten nie jest wydawany z serii, kolejki, a jest znacznie wyższy. Sam w samochodzie mam taką rejestrację, którą dostałem na wyraźną prośbę – mówi o swojej kosmicznej rawickiej blasze PRA 88 MM.

 

009 ma 27 powiatów

Zdjęcia i numery tablic wraz z opisem pojazdu umieszcza na portalu, który funkcjonuje od 2002 roku. – Nie byłem jego współtwórcą, ale jednym z pierwszych uczestników. Zostałem zarejestrowany jako dziewiąty z kolei – wyjaśnia. Portal służy nie tylko do umieszczania wyłapywanych wcześniej tablic w konkretnej kategorii. – Chodzi głównie o zapisywanie zasad wydawania tablic, bo każdy powiat według własnego uznania przyznaje konkretny zakres numerów dla poszczególnych pojazdów; motocykli, motorowerów, samochodów osobowych. Do tego potrzebne są także wnikliwe obserwacje – mówi, dodając, że każdy z pasjonatów jest odpowiedzialny za jeden region – on za 27 powiatów w Wielkopolsce. – Wystarczy obserwować auta i motory i spisywać w notesie. Tu zdjęcia nie są wymagane – rzuca.

 

Państwo WPTR

Wortal Polskich Tablic Rejestracyjnych, na którym działa ks. Łukasz, to jakby osobne państwo - społeczność. – Jest hierarchia. Na czele stoi wydawca, są arbitrzy, którzy opiniują przyjęcie kandydata na użytkownika, oraz sami użytkownicy – mówi. Tych ostatnich jest blisko 1500 osób, ale czynnych około 50. To oni spotykają się na lokalnych zlotach, wymieniając spostrzeżenia. Choć na bieżąco robią to za pośrednictwem forum, e-maili czy komunikatora Gadu-Gadu. – Zasadą jest, że nikt nie zna się z imienia i nazwiska, a tylko z nicka – mówi ksiądz Łukasz, funkcjonujący pod ksywką Quuin. Społeczność pasjonatów rejestracyjnych tablic posługuje się własnym językiem, no może zmodyfikowanym polskim, ale jednak. – To skróty, których używamy. Miasto określamy wyróżnikiem z tablic np. Poznań to PO. Zamiast pisać „tablica jednorzędowa”, używamy skrótu R1, dla „dwurzędowej – kwadratowej” - R2, „przyczepy z rejestracją jednorzędową” - P1 itd. – daje kilka przykładów.

Skróty, wyróżniki – do tego wszystkiego niezbędna jest wiedza. – Łapie się ją w praktyce, studiując forum i obserwując ulice – mówi ksiądz. Może więc warto z aparatem i notesem poobserwować ulice?

« poprzedni   |   następny » « wróć
Czy zachowuję piątkowy post od pokarmów mięsnych
TAK
NIE
[ wyniki | poprzednie ]
Głosów: 650