
Dotychczas odczuliśmy atmosferę wielu cudów zdziałanych przez naszego Mistrza. Widzieliśmy Go oczami wiary, gdy uzdrawiał, wskrzeszał umarłych, rozmnażał chleby. Ostatnio zatrzymaliśmy się w Wieczerniku, by na nowo odkryć wielkość sakramentu Eucharystii, w której dokonuje się cud prawdziwej przemiany.
Dzisiaj natomiast chciałbym, abyśmy wraz z Marią Magdaleną udali się do Grobu Pańskiego i doświadczyli pełnego miłości spotkania ze Zmartwychwstałym. Bez wątpienia fakt, że Ten, który był umarły, powrócił do życia - jest cudem.
Ogrodnik widziany przez łzy
Opisy dotyczące Zmartwychwstania możemy znaleźć u wszystkich Ewangelistów. Ja jednak najbardziej zachwycam się fragmentem Ewangelii wg św. Jana, gdzie ukazane zostało spotkanie Zmartwychwstałego z Marią Magdaleną (J 20, 11-18). Ona właśnie stała przed pustym grobem, płacząc. Po chwili przez łzy ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to On. Była przekonana, że to Ogrodnik. Dopiero gdy Pan Jezus wypowiedział jej imię: «Mario!», rozpoznała w Nim swego ukochanego Mistrza. Wczytajcie się w ten fragment, wczujcie się w klimat tamtego poranka, a doświadczycie czegoś niesamowitego…
Jak Jonasz…
Jest jeszcze jeden tekst, który chciałbym dzisiaj przytoczyć. Zaczerpnięty został z Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 12, 40) i brzmi następująco: Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Te słowa wypowiedział sam Chrystus, zapowiadając swoje Zmartwychwstanie. Myślę, że znamy historię Jonasza. Jeśli jednak jej nie pamiętamy, to konieczne odszukajmy w Starym Testamencie króciutką Księgę Jonasza, a wszystko, o czym mówi tu Pan Jezus, będzie dla nas jasne.
Błąd matematyczny
Miały być trzy noce w łonie ziemi. Jednakże, gdy policzymy ile nocy dzieliło Wielki Piątek od Wielkanocnego świtu, zauważymy, że nie trzy, lecz dwie. Dlaczego tak? Ja tłumaczę to sobie tym, że Jezus nie mógł się doczekać niedzielnego poranka. Pragnął bowiem jak najszybciej przywrócić nadzieję swoim uczniom, którzy byli zdruzgotani tym, co wydarzyło się na Golgocie.
Kim jest Nacudja?
Jedna z najbardziej znanych pieśni wielkanocnych zawiera w sobie słowa:
Zwycięzca śmierci, piekła i szatana,
Wychodzi z grobu, dnia trzeciego z rana.
Naród niewierny trwoży się, przestrasza,
Na cud Jonasza! Alleluja!
Najbardziej zabawne jest to, że ostatni werset bywa w śpiewie dziwnie łączony. Efekt jest taki, że niektórzy zastanawiają się, kim jest ta Nacudja, skoro śpiewamy: Nacudjo nasza! My jednak wiemy, że tekst jest nieco inny: Na cud Jonasza! Prawie tak samo, ale „prawie” robi wielką różnicę…
Zadanie
Podsumowując, życzę Wam, Drodzy Ministranci, abyście podczas tegorocznych Świąt Wielkanocnych, spotkali Zmartwychwstałego. Postarajcie się więc odnaleźć i przeczytać wszystkie fragmenty mówiące o spotkaniach ze Zmartwychwstałym Panem w pozostałych Ewangeliach.
| « poprzedni | następny » | « wróć |