biblia

 
Kapitan Noe
autor: ks. Tomasz Rogoziński

Ostatnio spotkaliśmy się z Adamem i Ewą, których historia wywarła wpływ na całą ludzkość. Teraz czas na spotkanie z Noe – budowniczym jednego z największych statków jaki kiedykolwiek pływał po świecie.

Zapewne jest Wam dobrze znana tragiczna historia synów Adama i Ewy - Kaina i Abla. Po śmierci Abla pierwszym rodzicom urodził się kolejny syn, któremu Adam dał na imię Set. Piszę kolejny, gdyż jak podaje Biblia, nasz pra, pra ojciec miał jeszcze innych synów i córki (por. Rdz 5,4). Wspominam o Secie, nie tylko dlatego, że zajął on miejsce Abla i z tego powodu jego potomkowie byli wybrani przez Pana, ale dlatego, że z jego rodu pochodzi bohater dzisiejszego spotkania – Noe.
 
Źle się działo
Wraz z wzrostem liczby ludzi na ziemi, niestety mnożyły się też różnego rodzaju nieprawości, które bardzo zasmucały Stwórcę. Widząc ludzką niegodziwość oraz złe usposobienie człowieka Bóg pożałował, że go stworzył i postanowił zniszczyć ziemię wraz ze wszystkimi stworzeniami, z wyjątkiem Noego – człowieka prawego i nieskazitelnego. Stwórca nakazał zbudować mu arkę, w której schronienie znajdzie on, jego rodzina, a także po jednej parze ze wszystkich istot żyjących na ziemi (por. Rdz 6, 5-14.19).
 
Dobry kurs
Moglibyśmy powiedzieć, że Bóg w swej zapowiedzi ratunku przed potopem, ustanowił też Noego kapitanem jednego z najbardziej niezwykłych statków, który kiedykolwiek pływał po świecie. Opis zawarty w Biblii wskazuje na to, że łódź była imponujących rozmiarów (por. Rdz 6, 15-16). Jeszcze zanim Noe zbudował Arkę, zanim oderwała się od ziemi niesiona falami potopu, już obrał właściwy kurs – zaufał Bogu. To go odróżniało od innych ludzi i zaowocowało Bożą życzliwością. Na potwierdzenie tego, że Noe ufał Bogu, słuchał Jego głosu, warto przytoczyć słowa Pisma, które mówią: „I Noe wykonał wszystko tak, jak Bóg polecił mu uczynić” (Rdz 6,22). Trzeba sobie wyobrazić minę współziomków Noego, którzy przypatrywali się jego poczynaniom. Na pewno budziło to w nich mieszane uczucia, możemy przecież przypuszczać, że budował łódź na pastwiskach. Noe jednak nie przejmował się ludzką opinią, ale ufał Bożemu słowu. Gotowy statek też zapewne, rodził emocje. Najczęściej mamy wyobrażenie kapitana stojącego za sterem. W tym przypadku steru nie było, w każdym razie Biblia o nim nie wspomina. Moglibyśmy powiedzieć, że sterem znów było… zaufanie. Noe wierzył, że Bóg ocali arkę i pozwoli im dopłynąć do najbardziej właściwego miejsca. Jak wiemy z Pisma Świętego, tym miejscem gdzie osiadła Arka były góry Ararat (por. Rdz 8,4).
 
Kapitan na lądzie
Kiedy po trudach rejsu Noe za Bożym głosem wyszedł z Arki, doszło do zwieńczenia tej pełnej ufności relacji między Panem Bogiem, a nim. Stwórca zawarł z Noem przymierze, którego owocem było błogosławieństwo, spływające na niego i jego rodzinę (por. Rdz 8, 14- 9,17). Historia Noego pokazuje nam, że ten kto ufa Bogu, staje się „człowiekiem zaufania”. A jakiego steru my trzymamy się podczas rejsu, którym jest nasze życie?
 
Ks. Tomasz Rogoziński
 
 
Zadanie:
Sprawdź w Biblii, jak mieli na imię trzej synowie Noego.
 
« poprzedni   |   następny » « wróć
Czy zachowuję piątkowy post od pokarmów mięsnych
TAK
NIE
[ wyniki | poprzednie ]
Głosów: 647