autor: ks. Tomasz Rogoziński
Kolejną biblijną postacią, zapewne bardzo dobrze wam znaną, która pojawia się w księdze Rodzaju jest Abraham - człowiek, którego główną nutą życia była wiara.

W poprzednim numerze waszym zadaniem było znalezienie w Biblii imion trzech synów Noego, którego poznaliście bliżej, zwłaszcza jako człowieka szczerze ufającego Panu Bogu. Mam nadzieję, że udało wam się to zadanie wypełnić.
Potomkiem jednego z synów Noego – Sema, jest dzisiejszy bohater – Abraham. Można by o nim pisać wiele, gdyż jego historię poznajemy na kartach kilkunastu rozdziałów Księgi Rodzaju. My skupimy się na wierze Abrahama, gdyż ten motyw jest najbardziej charakterystyczny w jego życiorysie.
Opuścił dom, by spełnić obietnicę
Pan Bóg powiedział Abramowi, bo tak pierwotnie brzmiało jego imię, by wyszedł z rodzinnego domu z Charanu i udał się do Kanaanu, gdyż pragnie mu błogosławić oraz uczynić z niego wielki naród (por Rdz 12,1-5). Dopiero po zawarciu z nim przymierza i złożeniu obietnicy, że będzie ojcem wielu narodów otrzymał imię Abraham (17,4-5).
Opuścić rodzinny klan, który gwarantował bezpieczeństwo i pójść w nieznane, gdzie po drodze mogły spotkać go nieprzyjemne zdarzenia, na pewno nie było łatwo. Abraham jednak uwierzył słowu wypowiedzianemu przez Boga i poszedł do ziemi, którą wskazał mu Pan, by tam mogła spełnić się dana mu obietnica.
Niemożliwe urzeczywistnia się w wierze
Mimo, że Abrahamowi wiodło się dobrze, a Pan Bóg obficie mu błogosławił – miał bowiem ogromny dobytek i cieszył się dużym szacunkiem – to jego serce było smutne, gdyż nie posiadał potomka (por. 15,20). Stwórca odczytał jego pragnienie. Polecił mu wyjść ze swego namiotu, spojrzeć w niebo i policzyć gwiazdy na niebie. – Tak liczne będzie twoje potomstwo – powiedział mu Bóg. Abraham był już wówczas posunięty w latach, ale uwierzył słowu Pana, który poczytał mu to za zasługę (por.15,5-6). Jak wiemy żona Abrahama Sara, będąca w podeszłym już wieku poczęła i urodziła mu syna, który według Bożego polecenia otrzymał imię Izaak. Stało się to, po niecodziennych odwiedzinach, kiedy to Pan ukazał mu się pod dębami Mamre i po raz kolejny zapowiedział to, co wydawało się już niemożliwe, a jednak urzeczywistniło się dzięki wierze.
Niezwykła próba heroizmu
Z Izaakiem związana jest też wielka próba wiary jakiej doświadczył Abraham. Pewnego dnia Pan Bóg rzekł do niego: „Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków jakie ci wskażę” (Rdz 22,2). Co musiało się dziać w sercu tego starego już człowieka, który nagle słyszy taki nakaz od Boga? Co z obietnicą licznego potomstwa, gdy nagle ma ofiarować swego syna Izaaka? Abraham nawet nie zapytał dlaczego ma to uczynić. Nie targował się z Panem Bogiem jak wtedy, gdy postanowił on zniszczyć Sodomę i Gomorę (por.18,23-33), nie prosił o zmianę nakazu. Posłusznie wyruszył spełnić to, o co Bóg prosi. Dla Stwórcy był gotowy ponieść największą ofiarę. Oczywiście chłopcu nie stała się krzywda, a Abraham dał świadectwo heroizmu swojej wiary, od której zależała jego przyszłość i rozwój Bożych planów. Stał się przykładem człowieka wiary dla pokoleń żyjących w kolejnych tysiącleciach, a także dla każdego z nas.
Ks. Tomasz Rogoziński
Zadanie:
Jak miał na imię pierworodny syn Abrahama, którego urodziła mu niewolnica Hagar? Odpowiedź znajdziesz w Rdz 16.